Wstecz
Biblioteka Eksperta
Artykuły dla osób zawodowo zajmujących się prawem.

Doręczenie komornicze w świetle zmian kodeksu postępowania c …

12 stycznia 2021

W 2019 roku weszły w życie rewolucyjne zmiany mające na celu usprawnienia przebiegu  postępowania cywilnego, m.in. w zakresie doręczania korespondencji sądowej.  

Ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego  oraz niektórych innych ustaw miała ograniczyć występowanie tzw. „fikcji doręczeń”  bowiem, zdaniem ustawodawcy, uznanie pisma za doręczone po nieodebraniu przesyłki  podwójnie awizowanej jest niewystarczające by rozpocząć przewód sądowy. Stwierdzono, że  zbyt dużo postępowań toczy się bez udziału stron, do których z różnych przyczyn  korespondencja nie dotarła.  

W dotychczasowym stanie prawnym, co do zasady, pisma sądowe doręczane były za  pomocą poczty i właśnie w tym zakresie funkcjonował mechanizm nazywany „fikcją  doręczeń”. Oznaczało to tyle, że w sytuacji nieodebrania przez adresata korespondencji,  również pomimo dwukrotnego jej awizowania z oznaczeniem miejsca i terminu możliwości  jego odebrania, przyjmowało się, że przesyłka została skutecznie odbiorcy doręczona i miał  on możliwość zapoznania się z jej treścią. Podstawowym celem tego rozwiązania była  ochrona praw strony dochodzącej swojej racji w postępowaniu cywilnym. Dlatego też  niemożliwym byłoby zrezygnowanie z tego mechanizmu, gdyż bezsprzecznie  spowodowałoby swego rodzaju sparaliżowanie wszczęcia postępowania przed sądem  pierwszej instancji. Dlatego też, do kodeksu postępowania cywilnego dodano art. 139¹ k.p.c.  w oparciu o który, jeżeli pozwany pomimo powtórnego zawiadomienia zgodnie z art. 139 § 1  k.p.c. nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę podjęcia  obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma w sposób  przewidziany przepisami kodeksu i nie ma zastosowania przepis szczególny przewidujący  skutek doręczenia, przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym  odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego pisma pozwanemu za  pośrednictwem komornika.  

Powód, zobowiązany przez sąd do podjęcia nowej procedury doręczeniowej,  w terminie 2 miesięcy od dnia doręczenia mu treści tego zobowiązania, składa do akt  potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika albo zwraca pismo  i wskazuje aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem  wskazanym w pozwie. Według wszelkich wyjaśnień prawodawcy, zaangażowanie komornika 

i stworzenie doręczeń zastępczych ma być gwarancją obrony praw strony powodowej  i pozwanej.  

Regulując procedurę doręczeń dokonywanych za pośrednictwem komornika  wprowadzono także możliwość zlecenia komornikowi ustalenia adresu doręczeń pozwanego.  Komornik w toku opisanych powyżej czynności nie posiada co prawda pełni środków, które  przysługują mu podczas prowadzenia postępowania egzekucyjnego, jednak może on  legitymować, rozpytywać sąsiadów bądź rodzinę czy korzystać także w tym celu z bazy  organów rentowych i bankowych, gdyż niejednokrotnie bywają one bardziej zaktualizowane  niż sama baza PESEL. Na podstawie uzyskanych informacji komornik powinien dokonać  próby doręczenia i tym samym ustalić, czy pozwany rzeczywiście zamieszkuje pod  wskazanym adresem. W okolicznościach, gdy komornik nie zastanie tam adresata, idealnym  rozwiązaniem byłoby poinformowanie powoda o tym fakcie i jednoczesne wskazanie adresu,  pod którym pozwany rzeczywiście przebywa. Dyspozycja do takiego działania nie wynika  niestety bezpośrednio z przepisów prawa, ale stanowiłaby realne wytłumaczenie  i uzasadnienie, dlaczego komornik pod wskazanym adresem nie dokonał skutecznego  doręczenia.  

Rozwijając jednak nieco myśl dotyczącą nowo wprowadzonych przepisów, wskazać  należy z jakimi kosztami dla strony powodowej wiążą się doręczenia zastępcze. Otóż  w świetle prawa, doręczenie przez komornika na jeden adres oznaczonego pisma w sprawie  opłata wynosi 60 złotych, jest ona stała i niezależna od liczby adresatów tego pisma tam  zamieszkałych, a także od liczby podjętych prób doręczenia. Komornikowi przysługuje także  dodatkowe 20 złotych, jeśli odległość między siedzibą kancelarii a miejscem czynności  przekracza 10 km. Nowelizacja ustawy wskazuje również, iż za ustalenie przez komornika  aktualnego adresu strony pozwanej, komornikowi należy się wynagrodzenie w wysokości  40 złotych. Zatem podsumowując, opłata za doręczenia takiego pisma przez komornika  w maksymalnej stawce, po dokonaniu wszystkich wskazanych powyżej czynności będących  nowymi obowiązkami komornika, może wynosić 120 złotych. Ministerstwo Sprawiedliwości  po opublikowaniu ustawy wyjaśniło, że koszty te wynikają z faktu, że komornik by wykonać  swoją pracę rzetelnie, powinien zostać za nią odpowiednio wynagrodzony, a tym samym  stanie się to gwarantem zerwania z „fikcją doręczeń”.  

Pomimo licznych wyjaśnień departamentu legislacyjnego Ministerstwa  Sprawiedliwości co do faktycznego wykorzystania nowej procedury doręczenia, nasuwa się  bardzo dużo wątpliwości. Zgodnie z ustawą do obowiązku komornika należy tylko 

jednokrotne udanie się pod wskazany adres i ewentualna próba ustalenia adresu właściwego.  W sytuacji tej zatem istnieje ryzyko, iż w przypadku nieobecności jakiegokolwiek  domownika nie dojdzie do powtórzenia tej czynności. Realne wystąpienie takiej sytuacji jest  bardzo prawdopodobne, bo jeżeli pozwany skutecznie unika listonosza i nie odbiera  korespondencji awizowanej, zapewne nie będzie stanowić dla niego problemu uniknięcie  kontaktu z komornikiem. W miejscu tym powstaje kolejna wątpliwość co do słuszności  nowych przepisów, gdyż koszty doręczenia komorniczego zostaną poniesione już poniesione  przez powoda przed dokonaniem nieskutecznej próby doręczenia przez komornika. Pod  rozwagę poddać trzeba także sytuację, gdzie komornik będzie mógł odmówić ustalenia  adresu, jeśli znajdował by się on poza jego wyznaczonym rewirem. Dlatego też, warto  zastanowić się, jakie skutki podjęcie opisanej procedury doręczenia może nieść dla strony  powodowej.  

Środowisko prawników praktykujących procedurę cywilną poddało również pod  rozwagę pomysł powstania swoistego rodzaju centralnej ewidencji adresów do doręczeń. Spis  ten zawierałby wskazany przez każdego obywatela adres do doręczeń, w tym elektroniczny,  pod którym zobowiązywałby się do odbioru wszelkiej korespondencji sądowej i urzędowej.  Wskazano, iż rejestr można by tworzyć stopniowo, np. podczas ewidencji ludności bądź przy  pierwszej dowolnej czynności dokonanej przez osobę fizyczną w urzędzie. Doręczenie na  wskazany adres byłoby uznawane zawsze za skuteczne, z zachowaniem dwukrotnego  awizowania. Jednakże są to tylko propozycje, które do tej pory nie zostały nawet przez  prawodawcę rozważone.  

Podsumowując, można z całą pewnością uznać, że data wejścia w życie doręczeń  komorniczych zapoczątkowała na swój sposób proces likwidacji, a przynajmniej znacznego  ograniczenia fikcji doręczeń w polskiej procedurze cywilnej i ma na celu doprowadzenie do  definitywnego zakończenia sytuacji, w której osoba pozwana dowiaduje się o fakcie, że  toczyło się przeciwko niej postępowanie sądowe, które przegrała, z chwilą odebrania  zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Niewątpliwie można powiedzieć, że nowe regulacje  prawne są pewnym krokiem ku dobremu w polskiej procedurze cywilnej, lecz tak naprawdę  dopiero praktyka pozwoli ocenić skuteczność oraz właściwość zmian. 

Potrzebujesz innych informacji?
Szukaj
Artykuły tego autora